PRZEMYŚLENIA TV-HIPSTERKI: Odc. 48

Czasami mi brakuję pomysłów na to o czym chcę napisać, więc powiem tak…

Czy to tylko ja albo Pokemon GO odebrało mi wenę do blogowania? Na całe szczęście nie gram w tą aplikację, bo to strata czasu by dla mnie była, ale od jakiegoś czasu ta gra zaczęła wciągać już cały świat. Wiecie, Pokemony były moim dzieciństwem, ale już dawno wyrosłam z oglądania tego anime (pewnie już brakuję pomysłów na fabułę), więc o co chodzi z tą grą mobilną?

Moja znajoma się też w to wkręciła mimo iż nigdy w dzieciństwie nie lubiła Pokemonów, jednak ja naprawdę jestem zdumiona tym jak nowe pokolenie ludzi choć urodzeni w 2000 roku zaczyna lubić Pokemony dzięki tej grze. Aplikacja wnosi wiele radości, ale i wielkie konsekwencje, np. w Ameryce jakiś chłopak wpadł pod samochód grając właśnie w Pokemon GO. To tylko przestroga dla tych którzy szukają stworków po ulicy.

Moja rada to grajcie z umiarem, bo i tak gra może wam wyssać wasze umysły.

TV-Hipster

PRZEMYŚLENIA TV-HIPSTERKI: Odc. 47

Co jest iluzją a co prawdą? Dziś w „Przemyśleniach” o przełomowym wydarzeniu jakie miało miejsce w znanym programie śniadaniowym.

Pewien znany magik pod pseudonimem Pan Ząbek chciał pokazać pewną sztuczkę w „Pytaniu na śniadanie”, lecz niestety nasza prezenterka Marzena Rogalska dała się niefortunnie skaleczyć, dlaczego? Czy sztuczka się nie udała?

Dziwne, że takie rzeczy się dzieją, ale w pewnym momencie przypomniał mi się występ tego ów magika w „Mam Talent”, gdy ten poprosił Agustina Egurrolę o zrobienie podobnej sztuczki. Cudem wtedy się udało uniknąć kłopotów, to skoro Egurroli się nie zdarzył wypadek, to dlaczego Rogalska dała się skaleczyć?

Internet aż huczy od tego momentu, zagraniczne media zainteresowały się tym incydentem, filmik robi furorę, ale czy nasz bohater uratuję swoją reputację po tym co się zdarzyło? Niektórzy znani magicy zaczynają nas ostrzegać przed wyczynami Pana Ząbka jak takie przypadkowe wbicie gwoździa w rękę. Prawdziwy „gwóźdź programu” jak my to nazywamy dopiero się zacznie w sądzie. Ale co z Rogalską? Na swoim profilu napisała, że czuje się już dobrze (znaczy jej ręka), i prosi o wyrazy współczucia co do powrotu do zdrowia.

Życzę Wam i sobie również, byście i wy nie nabrali się na sztuczkę z gwoździem.

TV-Hipster

PRZEMYŚLENIA TV-HIPSTERKI: Odc. 46

Mamy Euro! :-D  Pierwszy chyba od paru dekad, jednak czy to powód do świętowania? Tak, bo z każdym dniem mamy lepszą drużynę niż z przed 10 lat, nie wiem czym to było spowodowane, ale jednak mamy się czego spodziewać po dzisiejszym meczu z Portugalią.

Czy potrafimy być optymistami, nawet jeśli wygramy czy przegramy? Czy potrafimy wierzyć w to, że nasza piłkarska drużyna w końcu dojdzie do finału jeśli wygra? Gdy oglądałam ten mecz z Ukrainą, myślałam, że najem się strachu, gdy zremisowaliśmy. Mecze zazwyczaj nie trwają dłużej niż 95 minut (z przerwami na reklamę), ale to była walka o półfinał z czego wyszliśmy z niej zwycięsko, po prostu nie wierzyłam w własne oczy, że tak daleko zajdziemy! Miejmy nadzieję, że ten mecz będzie dla nas bramą do wygranej.

Polacy, dacie radę! Nawet jeśli przegramy, to i tak wiecie jak wiele już osiągnęliście na tegorocznym Euro!

TV-Hipster

OKO NA PROGRAM: Twoja twarz brzmi znajomo (edycja 5)

No i kolejny sezon wiosenny mamy za sobą, i kolejny sezon „Twojej Twarzy…” też mamy za sobą. Tym razem ze sporymi zmianami, zaskoczeniami i wzruszeniami, jakie do tej pory mieliśmy podczas oglądania, ale o tym za chwile. Loga nie dodam, bo nie chcę mi się tego robić.

Najpierw o zmianach jakie się zadziały, mamy nowe studio i pokój zwierzeń (przy okazji ładniejszy od poprzednich), mamy nowego jurora który zastąpił DJ Adamus’a w tej edycji – jest nim nie kto inny jak Bartek Kasprzykowski, zwycięzca 4 edycji programu. I tu moje przemyślenia, bo nie sądzę by kolejny zwyciężca będący jurorem to akurat #dobrazmiana (kumacie żart?). Patrząc na Bartka jako jurora nie raz miałam myśli jak „Czy on mówi serio o uczestniku czy tylko tak dla zabłyśnięcia?” „czy też „Kto mu taką posadę wynajął?!” jednak to nie istotne, ważne, że to wszystko dla promowania znanego serialu z Polsatu. Mimo wszytko życzę powodzenia Bartkowi w nowej roli (o, zrymowało się!).

Teraz o zaskoczeniach, wzruszeniach i o zabawie czyli o uczestnikach tej edycji:

Aleksandra Szwed – jeśli tą aktorkę kojarzycie z popularnej „Rodziny zastępczej” to macie farta, że tu trafiła. Jest pierwszą czarnoskórą osobą która wzieła udział w programie. Do tego ma niesamowity talent wokalny, dla mnie każdy jej występ był wyjątkowy. Reni Jusis, Dawid Podsiadło, Edyta Bartosiewicz czy Bernard Ładysz to niektóre postacie które udawała, i choć nie wygrała jednego z 9 odcinków, to piękny gest zrobiła i pozwoliła przyznać punkty jednemu z uczestników, i tym samym ten uczestnik (który drugi raz wygrał jeden odcinek) dał czek Oli na wybrany cel charytawywny. Ale to Ola wygrywając tegoroczną edycję udowodniła, że nie tylko talent do naśladowania się liczy, ale też zachowanie fair-play, co mnie bardzo cieszy. Brawo, Ola! :-D

Dariusz Kordek – aktor, wystąpił w wielu serialach i w „Jak oni śpiewają”, drugie miejsce w 5 edycji. Człowiek jakoś dawał radę przebrnąc przez galerię gwiazd, zdążył zaśpiewać po włosku jako Zuccherro, po francusku jako Garou, po angielsku jako Patrick Swayze czy też po jamajsko-angielsku jako Shaggy.

Jerzy Grzechnik – aktor i wokalista, zdobywca trzeciego miejsca i trójka jest bardzo szczęśliwą liczbą, bo aż trzy odcinki wygrał jako Adele, Ne-Yo i Andrea Bocelli. To właśnie on zrobił wyjątkowy gest dla Oli Szwed i dał jej wolną rękę do wybrania celu charytawnywnego. Tak trzymać!

Katarzyna Pakosińska – jest komediantką z kabaretów, zajeła czwarte miejsce w programie. Kasia miała dość trudną drogę do pokonania, po dość nieudanym występie jako Madonna podniosła się jako Beata Kozidrak z zespołu Bajm, potem pokazała, że potrafi wspaniale się śmiać jako Grażyna Brodzińska bo to według mnie był to genialny występ, a na koniec świętny popis dała wcielając się w Lizę Minnelli.

Agnieszka Twardowska – wokalistka, która występ miała już w The Voice of Poland. Tu w programie „Twoja twarz…” nie tylko doskonaliła swój wokal, ale też sprawdzić się jako aktorka, i to nie bez powodu wygrała jeden odcinek jako Ellie Goulding czując, „że żyje” jako również Celine Dion w innym odcinku.

Adam Fidusiewicz – pewnie niektórzy go paniętają z filmu „W pustyni i w puszczy”, ale tu go jeszcze nie widzieliście w wielu innych rolach, wcielił się tu m.in. w discopolowca z zespołu Łobuzy, Krzysia Krawczyka, Sidney’a Polaka, zaś moje i pewnie wasze serca podbił występ jako Samantha Fox, i tu niespodzianka, bo ta prawdziwa Samantha Fox pochwaliła występ Adama. Fiu, fiu, nasz program podbija Amerykę!

Katarzyna Zielińska – Kasi nie trzeba przedstawiać, bo wiadomo kim z zawodu jest i też wzieła udział w „Jak oni śpiewają”. Krótko mówiąc, słabo wyszło z wokalistą The Rasmus, a dobrze jako Cher, zaś genialna była jako Małgorzata Ostroswska.

Marcin Rogacewicz – aktor, który zagrał w kilku serialach, ale na rolę piosenkarza miałby kiepską szansę, gdyby nie wykonanie piosenki „Maczo” czy też wcielenie się w postać Debbie Harry i Mick’a Jagger’a, to uznanie miałaby przeciętne, a tak według mnie oba wykonania poszły mu rewelacyjne.

Podsumowując: Tegoroczna wiosenna edycja udała się znakomicie, miałam wątpliwości do tego kto wystąpi, Tamara Arciuch zrezygnowała z udziału po tym jak jej mąż Bartek dostał posadę w roli jurora, Sylwia z „Miłości na bogato” też miała wystąpić (co mnie wkurzyło najbardziej) choć okazało się to zwykłą plotką, Radosław Pazura również był zapraszany, ale jego grafik planowy mu przeszkodził w wzięciu udziału w programie. Jestem bardzo zadowolona z tej edycji, to pierwsza taka edycja w której nikt nie przegrywa, tutaj wszyscy wygrali tą edycję. I co tu dodać, widzimy się w szóstej edycji.

TV-Hipster

PRZEMYŚLENIA TV-HIPSTERKI: Odc. 45

Czy zastanawialiście się kiedyś nad tym jaki prezent kupić swojemu dziecku w dniu Komunii? Dlaczego w dzisiejszych czasach dziecko teraz chce jakieś nowoczesne technologie niż zabawkę jako prezent? To trudne do przemyślenia, ale u mnie jakoś było inaczej.

Ja miałam swoją Pierwszą Komunię z 9 lat temu a to było w czasach gdzie rządziły telefony Nokii. Za pieniądze które dostałam na Komunię kupiłam zabawki, z tego co pamiętam to domek Barbie jako małej wróżki z lalką do tego i jakieś stworki z tego filmu z Barbie, ale to było jak już mówiłam 9 lat temu.

Taki domek kupiłam kiedyś ale oddałam go dzieciakom z podstawówki, wracając do tematu dzisiejszych „Przemyśleń” to trochę mnie nie pokoi fakt, że rodzice dzisiejszych dzieci wydają kasę na nowego Samsunga Galaxy, tablet’a też tej samej firmy lub na jakieś inne tego typu rzeczy by mieć jakiś prezent z okazji Komunii. Czy warto? To od dziecka zależy co ono dostanie. Przecież jest tyle tych nowych zabawek w sklepach, np. taki Furby, który od iluś tam lat znowu jest w modzie albo te całe pistolety na wodę które reklamują w telewizji.

To dobra okazja dla dzieci w tych czasach, a możliwości jest dużo. Może warto taką zabawkę kupić na Komunię niż nowoczesny telefon?

TV-Hipster